
Dobry wieczór, moje misiaczki ;) Pewnie się zastanawiacie, po co tu jestem, po co do was się zwracam, skoro nie dodaję rozdziału. Przede wszystkim, chcę was przeprosić. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, zostawiając was na tak długi czas. Problemem był fakt, że nie miałam internetu, i nie miałam jak dodawać rozdziałów, ale odkąd znów go mamy minęły dobre dwa tygodniu, a blog wciąż świeci pustką. Nie wiem, czy po tak długim czasie, mojej nieobecności, ktoś w ogóle pamięta, że kiedyś sobie istniała jakaś Sasi :/ Nie musisz zostawiać komentarza, ale proszę, zostań ze mną na dłużej. Chciałam tylko poinformować was, że rozdział pojawi się w ten weekend. Nie obiecuję, że będzie tak długi jak poprzedni, ale obiecuję, że na pewno się pojawi. Już napisałam pewną część, ale nie wiem, czy to wystarczająco. Dokończę, napiszę jak najwięcej się da, nie zostawię was samych, nie poddam się, nie kolejny raz. Chciałam zacząć nowy blog, ale tego nie zrobię. Dokończę ten, a później... Zobaczę co będzie. Nie chcę zaczynać kolejnej rzeczy, której pewnie i tak nie skończę, bo mam już tego dość.
Jeszcze raz, przepraszam, przepraszam, przepraszam miliardy razy. Mam nadzieję, że ze mną będziecie, do końca.
Buziaczki :***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz